We wrześniu 2025 roku w Republice Litewskiej w miejscowości Šiauliai (Szawle) odbyło się otwarcie wystawy w ramach międzynarodowego laboratorium-sympozjum pod nazwą „What connects Sosnovsky’s borscht, raccoon and artificial intelligence?”. „Beautiful invaders” został tam pokazany jako instalacja wielomedialna i transmedialna w Šiauliai County Povilas Višinskis Public Library Gallery. Moja część projektu odnosiła się do tematu, który eksploruję w zakresie artystycznych badań w oparciu o systematykę zbierania danych i ich wizualizacji za pomocą sztuki. Jej złożoność polegała na etapowym podejściu do tematu pracy z SI oraz jej zmaterializowania. Prace łączą elementy technik tradycyjnych z mediami cyfrowymi, tworząc wielowarstwową narrację o wzajemnych relacjach między światem natury a technologią. Tym, co spaja oba analizowane zjawiska – inwazyjność roślin oraz SI – jest człowiek: zarówno jako sprawca, obserwator, jak i ofiara tych procesów. Projekt ma charakter refleksyjny i krytyczny, wskazując na potrzebę poszukiwania równowagi między rozwojem technologicznym, a odpowiedzialnością za środowisko naturalne i kulturowe. Kuratorka: Rūta Strainienė
https://issuu.com/savbbiblioteka
https://artnews.lt/ne-egzistuojanti-baime-130788

EN /
In September 2025, in the Republic of Lithuania, in the city of Šiauliai, the opening of an exhibition took place as part of the international laboratory-symposium “What connects Sosnovsky’s borscht, raccoon and artificial intelligence?” ”Beautiful Invaders” was presented there as a transmedia installation at the Šiauliai County Povilas Višinskis Public Library Gallery.
My contribution to the project addressed a theme I explore within the field of artistic research, based on the systematics of data collection and its visualization through art. Its complexity lay in a phased approach to working with AI and giving it material form. The works combine elements of traditional techniques with digital media, creating a multilayered narrative about the relationships between the natural world and technology. What connects the two phenomena under examination – the invasiveness of plants and artificial intelligence – is the human being: both as the initiator, the observer, and the victim of these processes. The project is reflective and critical in nature, pointing to the need to seek a balance between technological development and responsibility for the natural and cultural environment. Curator: Rūta Strainienė

/ Idea, opis:
Piękno, natura i sztuczna inteligencja
Piękno jest najważniejszym kryterium estetycznym. Obejmuje ono wszystko co jest estetyczne i pozytywne oraz pozaestetyczne i moralne jak dobro. Piękno może być bytem samym w sobie. Piękne mogą być idee. Piękno może zależeć także od gustu i smaku.
Kryterium piękna ulegało zmianom w zależności od epoki i świadomości człowieka odnajdywane w naturze bądź w sztuce. Mój projekt przedstawia zależności idei wykreowanych przez człowieka oraz wykorzystania zasobów natury w kontekście ich użycia przez człowieka. Barszcz Sosnowskiego jest dziełem ewolucji, które zostało przeniesione do innych warunków egzystencji przez człowieka – w celach gospodarczo-ekonomicznych. W zderzeniu z warunkami – potrafi się obronić i jednocześnie zdominować środowisko. Gest przesiedlenia okazał się negatywny nie tylko ze względów ekonomicznych, ale głównie ze względu na degradację rodzimych gatunków flory, a co za tym idzie i innych form życia. Bezpośredni kontakt rośliny z człowiekiem także nie jest neutralny. Roślina może powodować znaczne problemy zdrowotne jak oparzenia wielo-stopniowe lub nawet utratę życia. Barszcz Sosnowskiego stał się rośliną inwazyjną. Z punktu widzenia estetycznego jest to jednak roślina pięknie ukwiecona z olbrzymimi liśćmi wokół. Innymi słowy spełnia warunek bycia piękną.

Pracując ze sztuczną inteligencją – w postaci subskrypcji ChatGPT – stwierdziłem, że w przeciwieństwie do Barszczu Sosnowskiego mogę z nią pracować bez uszczerbku na moim zdrowiu fizycznym. Mogę być wprowadzony w błąd merytorycznie, chociaż AI coraz szybciej reaguje na zmiany w otoczeniu człowieka. Obie formy – jedna naturalna (Barszcz Sosnowskiego) – druga wirtualna (AI) – zostały poddane działaniu dystrybucyjnemu przez człowieka. To są te cechy, które je łączą: zasięg i rozpowszechnianie oraz skutki tzw. uboczne. Przy czym, uczenie maszynowe nazywane coraz częściej sztuczną inteligencją jest emanacją zdolności człowieka i jego kreatywności. Do tej pory to sztuka była idealnym przykładem manipulacji oraz iluzji. Przez wieki to artyści kreowali światy – często nieistniejące, zjawiska czy wydarzenia na płótnach, w postaci rzeźb, czy w innych mediach i technikach. Często malarze ponosili karę za swoje wizje lub interpretacje wydarzeń podobnie jak filozofowie za swoje przekonania lub proponowane idee. Dziś – w powszechnym mniemaniu – karę ponosi AI za to, że tak naprawdę manipuluje (szczególnie obrazem, słowem, czy dźwiękiem) wg. algorytmu stworzonego przez nas: ludzi. AI sama w sobie – nie ma ducha, ani emocji. Można powiedzieć, że jest obiektywna, na tyle na ile pozwala jej algorytm. Niemniej jako zjawisko spełnia także aspekt piękna stworzonej idei.

Obrazy, jakie przedstawiam na wystawie są iluzją rzeczywistości pokazując jej piękno, ale nie pokazują faktycznego źródła. Kompilacja zdjęć wykonana przeze mnie, przedstawia Barszcz Sosnowskiego w postaci kwiatów przed kwitnieniem i po zapyleniu na tle liści jakie sfotografowałem podczas wycieczki w lesie w maju niedaleko Šiaulių na Litwie. Stworzyłem rysunek na podstawie kompilacji wspomnianego obrazu, a następnie zrobiłem fotografię. Tylko tak mogę własnoręcznie przedstawić wizualnie odpowiednik stworzonej rzeczywistości. Pozostałe obrazy są próbą opisania wykreowanego przeze mnie zdjęcia za pomocą ChatGPT. Podczas dyskusji wygenerował kod tekstowy jakim można by się posłużyć w zakresie języka LLM (Large Language Model). Język ten pozwala na wykreowanie obrazu za pomocą tekstu. Nie udało mu się – tak jak i mnie – odtworzyć zapisanej rzeczywistości idealnie w każdym detalu.

Stworzone zdjęcie wg. moich instrukcji (promptów) przedstawia szczęśliwą rodzinę za stołem, gdzie w wazonie stoi Barszcz Sosnowskiego. To wielka aluzja do sytuacji, która nie może zaistnieć bez wpływu na osoby wokół niej. Do tej pory taką scenę można by jedynie namalować – to aluzja do malarstwa, które przez wieki wpływało na świadomość oglądających. Scena ta skłania do pytania o te czynniki zewnętrzne, które mogą decydować o naszym życiu, bez naszej wiedzy.

Balaclavy z nadrukiem wykonanym przeze mnie przedstawiają kwiaty Barszczu Sosnowskiego oraz w drugiej wersji jego graficzną reprezentacją w systemie ASCII (jeden z aspektów rozpoznawania obrazu przez AI). To obiekty sprzężone z dźwiękiem uruchamianym za pomocą czujnika ruchu. Ruch powoduje, że maszyna losowo wybiera słowa, czy sentencje odzwierciedlające zapis rzeczywistości jako kod. Balaclavy skrywają tajemnicę. Ich losowe sentencje opisują tekstowo rzeczywistość, na podstawie której każdy może wyobrazić sobie włąsny obraz.

Podczas moich wieloletnich poszukiwań dotyczących percepcji rzeczywistości, natknąłem się na diagram Holenderskiego naukowca Davida Van Essena. Jego diagram ilustruje olbrzymią złożoność połączeń pomiędzy obszarami wzrokowymi u naczelnych. Wynika z tego, że ta sieć połączeń wstecznych (zwrotnych) – najprawdopodobniej jeszcze większa u człowieka – bada dzięki temu i uzyskuje zwielokrotnione potwierdzenia, pozwalające uzyskać właściwe rozpoznanie tego, co aktualnie widzimy.
Nie wiadomo dokładnie co transmitują neurony, ale biorąc pod uwagę system – w szczególności połączeń zwrotnych – być może mózg odczytuje i weryfikuje informacje na podstawie małych fragmentów konkretnego obrazu składającego się na cały obraz? A może jest to rodzaj kodu? To jest jedynie moje przypuszczenie, albowiem uważam, że sztuczna inteligencja jest odbiciem lustrzanym nas samych. Badając i rozwijając AI badamy siebie? Jedyną rzeczą, która nie pozwala nam w pełni wykorzystać olbrzymiej plastyki naszego mózgu jest kultura. Warunki środowiskowe i sposób przystosowania jednostek do życia w grupie nie zmienia się, pomimo olbrzymiej wiedzy na temat tego jak funkcjonuje nasz organizm… Być może dlatego wciąż dominuje hierarcha i przemoc zamiast poczucia wspólnoty i zrozumienia?

EN /
Beauty, Nature, and Artificial Intelligence

Beauty is the supreme aesthetic criterion. It encompasses not only what is pleasing and uplifting but also what lies beyond the aesthetic: the moral dimension, such as goodness itself. Beauty may exist as a being in and of itself. Ideas, too, may be beautiful. Yet beauty is also subject to taste and sensibility. Throughout history, the criterion of beauty has shifted according to the epoch and human consciousness, whether discovered in nature or expressed through art. My project examines the interplay between ideas created by human imagination and the use of natural resources in the context of human practice. Heracleum sosnowskyi—Sosnowsky’s hogweed—is a product of evolution, but it was introduced by humans into new environments for economic and utilitarian purposes. In these conditions, the plant not only survived but asserted its dominance. This act of transplantation proved detrimental, not merely for economic reasons but above all because of the degradation of native flora, and consequently other forms of life.
Direct human contact with the plant is equally problematic: it may cause severe health issues such as multi-degree burns, or even lead to death. Heracleum sosnowskyi has thus become an invasive species. And yet, from an aesthetic standpoint, it is a striking plant: profusely flowering, its massive leaves radiating outward. In this sense, it still fulfills the very condition of beauty.
Working with artificial intelligence—specifically through a ChatGPT subscription—I have observed that, unlike Heracleum sosnowskyi, I can interact with it without any risk to my physical health. There remains the possibility of being misled on substantive issues, even as AI is becoming increasingly responsive to shifts in the human environment. Both entities—one natural (Heracleum sosnowskyi), the other virtual (AI)—have been subject to human-driven processes of distribution. This is what connects them: their reach, their dissemination, and the collateral consequences that follow.
Machine learning, now widely referred to as artificial intelligence, represents an emanation of human capacity and creativity. Historically, art has been the prime medium of manipulation and illusion. For centuries, artists created imagined worlds, non-existent phenomena, or interpretations of events—on canvas, in sculpture, or through other media and techniques. At times painters were punished for their visions, just as philosophers were penalized for their convictions or proposed ideas. Today, by contrast, it is AI that is perceived as guilty of manipulation—particularly of images, words, and sounds—according to algorithms authored by humans themselves. AI, in itself, possesses neither spirit nor emotion. One might describe it as objective, but only within the constraints of its algorithm. Nevertheless, as a phenomenon, it too fulfills the aesthetic dimension of a created idea.
The images presented in my exhibition are illusions of reality: they reveal beauty but conceal the actual source. A compilation of my own photographs depicts Heracleum sosnowskyi in different floral stages – before blossoming and after pollination – set against leaves I photographed during a walk in a forest near Šiauliai, Lithuania, in May 2025. From this compilation I created a drawing, which I then photographed. Only in this way could I construct a visual equivalent of a reality shaped by my own hand.
Other images represent attempts to describe this constructed photograph through ChatGPT. In the process of our dialogue, the model generated a textual code that could be used within the language of a Large Language Model (LLM). This language makes it possible to generate images from text. Neither the AI nor I, however, was able to reproduce the recorded reality perfectly in every detail.
One of the generated images, based on my prompts, depicts a happy family seated at a table with a vase containing Heracleum sosnowskyi. This is a strong allusion to a situation that cannot exist without profoundly affecting those around it. Until recently, such a scene could only have been painted – or later, created digitally; it is a reference to painting, which for centuries has shaped human consciousness. The scene raises questions about the external factors that may determine our lives without our knowledge.
The balaclavas I designed feature printed images of Heracleum sosnowskyi: one version presents its flowers, another a graphic representation of the plant in ASCII (an aspect of how AI interprets images). These objects are linked to sound, activated by a motion sensor. Movement causes the machine to select words or sentences at random, reflecting the encoded record of reality. The balaclavas conceal a secret. Their random sentences render reality into text, inviting each viewer to imagine their own image.
In my long-standing inquiries into perception, I came across a diagram by the Dutch neuroscientist David Van Essen. His diagram illustrates the extraordinary complexity of connections between visual areas in primates. From this it follows that the network of feedback connections – likely even greater in humans – investigates and confirms multiple signals, allowing for accurate recognition of what we see. We do not yet know precisely what neurons transmit, but considering the system – especially these feedback loops – perhaps the brain verifies information through small fragments of an image that together compose the whole? Or perhaps through some form of code?
This is my hypothesis, since I consider artificial intelligence to be a mirror of ourselves. By studying and developing AI, are we not in effect studying our own nature? The only factor preventing us from fully harnessing the immense plasticity of the human brain is culture. Society conditions individuals to live within groups. Bertrand Russell wrote about this: “Civilization controls impulse (spontaneity) not only through foresight, which constitutes an internal form of control, but also through law, custom, and religion”. This has not changed, despite our vast knowledge of how the brain functions – particularly since the advent of Positron Emission Tomography (PET) in brain research. Perhaps this is why hierarchy and violence continue to dominate, rather than a sense of community and understanding.